nr tel.: 22 390 91 05

Inne marki
Rzetelnej Grupy

Rzetelny Prawnik Rzetelna Umowa Polityka Bezpieczeństwa Prawo Konsumenckie Rzetelny Konkurs

Blog

Bezpłatne smsy, prezenty i kuszące oferty – czy naprawdę nic nie kosztują?

Artykuł Bezpłatne smsy, prezenty i kuszące oferty – czy naprawdę nic nie kosztują?
Autor: Anna Stępniewska
Data: wtorek, 19 stycznia 2016

Wyślij sms, przetestuj za darmo, odbierz prezent – takiego rodzaju oferty widnieją na wielu witrynach internetowych. Jak sią okazuje – korzystając z nich nieostrożnie i bez namysłu, narażamy się na niespodziewane koszty. O czym powinniśmy pamiętać i jak postępować, kiedy mamy do czynieni z takimi serwisami? Jak radzić sobie na rynku pozornie darmowych produktów i usług?

Pamiętajmy, że głównym skutkiem korzystania z tego, co  oferowane jest w internecie pod hasłem bezpłatne, darmowe, free – mogą być późniejsze koszty. Miejmy na uwadze, że wysłanie pojedynczego smsa, bądź zamówienie bezpłatnego okresu testowego jest w stanie spowodować uruchomienie subskrypcji na płatne usługi.

Dlaczego dajemy się nabrać?

Co stoi za tym, że dajemy się nabrać, a potem musimy ponosić konsekwencje? Problemy konsumentów wynikają najczęściej z niepełnych lub wprowadzających w błąd informacji udzielanych przez przedsiębiorców. Do tego dochodzą utrudnienia związane z rezygnacją z płatnej usługi po zakończeniu okresu próbnego, wykorzystywanie danych osobowych przekazanych przy zamawianiu „darmowej” oferty do przesyłania spamu, a także nieuchwytność nieuczciwych przedsiębiorców, którzy rejestrują działalność gospodarczą poza Unia Europejską i respektowanie przez nich przepisów ustawy o prawach konsumenta. UOKiK radzi jak uniknąć kłopotów z „darmowymi” produktami i usługami.

Po pierwsze: sprawdzaj

Po pierwsze szukajmy, sprawdzajmy i reagujmy. Przedsiębiorca, który prowadzi swój biznes w internecie ma do spełnienia szereg obowiązków informacyjnych. Jeśli tego nie robi – może to stać się podstawą do zawiadomienia firmy hostingowej oraz do wszczęcia postępowania przez UOKiK. Co jeszcze może nas zaniepokoić? Przede wszystkim brak danych kontaktowych przedsiębiorcy lub dane nieprawdziwe, których nie da się zweryfikować w internetowych rejestrach (dostępne są wyszukiwarki: osób fizycznych prowadzących działalność i spółek). Zdecydowanie nie należy zawierać umowy za pośrednictwem strony, na której brakuje danych przedsiębiorcy.

Po drugie: informuj

O wszelkich podejrzeniach zawiadamiajmy firmę hostingową lub – jeśli kontakt z nią okaże się utrudniony – rejestratora domeny. Ich dane można ustalić na stronie dns.pl lub whois.domaintools.com (dla domen zagranicznych). Wynikająca z przepisów procedura notice and takedown pozwala nam na wyłączanie serwisów, których działania nie idą w parze z prawem. W ubiegłym roku z inicjatywy UOKiK zablokowanych zostało blisko 20 stron internetowych, które były poświęcone różnej tematyce: od suplementów diety po usługi.

Po trzecie: zbieraj poszlaki

Jeżeli martwimy się, że strona internetowa lub reklama zniknie i stracisz możliwość udowodnienia przedsiębiorcy, że wprowadzał w błąd – zapiszmy wyświetlany obraz na monitorze (przycisk PrintScreen). Widok przedstawiający reklamę może być realnym dowodem i pomocą, gdy zdecydujemy się egzekwować odszkodowanie od serwisu, w którym natknęliśmy się na nieuczciwą reklamę.

Zapłać, jeśli Cię o tym uprzedzą

Zgodnie z prawem, które obowiązuje na terenie całej Unii Europejskiej, skuteczne zawarcie umowy przez internet następuje tylko i wyłącznie wtedy, kiedy przycisk służący do zgłoszenia zamówienia opatrzony jest jednoznaczną informacją o tym, że zawierana umowa będzie odpłatna. O czym to świadczy? W sytuacji, w której otrzymamy niezależnie wystawiony rachunek – możemy go zakwestionować, informując przedsiębiorcę, że nie uznajemy tej należności. O wiele trudniejsza jest sytuacja, gdzie  środki zostały pobrane z karty płatniczej lub kredytowej, a jej dane zostały przekazane przedsiębiorcy. W takich przypadkach  z pomocą przychodzi procedura charge-back (zwrot środków na kartę). Jest ona realizowana przez wystawcę karty, np. bank. To właśnie do niego powinieneś zwrócić się o zwrot nienależnie pobranych pieniędzy.

Darmowy sms?

Uważaj na kosztowne smsy – nie tylko wychodzące. Do ich wysyłania zachęcają sprzedawcy zarabiający na usługach premium i płatnych subskrypcjach. Oferty pojawiają się m.in. w serwisach społecznościowych. Mówią one zazwyczaj, że za jednego smsa namierzymy np. telefon komórkowy, czy potwierdzimy odbiór wygranej w konkursie. Warto wiedzieć, że nawet jeśli wysłanie wiadomości nie jest dodatkowo płatne, sms może uruchamiać subskrypcję usługi, w ramach której możemy  codziennie otrzymywać zestaw płatnych smsów zwrotnych. Warto wiedzieć, że kiedy znajdziemy się w takiej sytuacji, to każdy operator zapewnia bezpłatnie możliwość wyłączenia lub zablokowania usług premium, a reklamacje można składać zarówno do organizatora, jak również do agregatora usługi premium SMS, który ma zwykle siedzibę w kraju.

Zadbaj o swoje dane

Ochrona danych osobowych to priorytet. Zwróćmy uwagę na zakres żądanych danych i cel ich gromadzenia. Sprzedawca nie zawsze musi poznać numer telefonu komórkowego kupującego (w niektórych przypadkach jego podanie może oznaczać skorzystanie z usługi premium polegającej na odbieraniu lub wysyłaniu kosztownych smsów).Warto też ostrożnie podawać adres e-mail, gdyż może on być cenną zdobyczą dla spamerów, którzy następnie zasypią nas wiadomościami lub w skrajnych wypadkach – wykorzystają nasz adres do rozsyłania spamu.

Jak widać – przeglądając internet jesteśmy narażeni na wiele pułapek, a to co reklamuje się jako „darmowe” – wcale takie nie jest.  Pamiętajmy o tym, aby mieć się na baczności i uważać, a jeśli obawiamy się, że padliśmy ofiarą oszustwa – zgłośmy to Policji lub Prokuraturze.

Anna Stępniewska Anna Stępniewska
dyrektor działu prawnego
radca prawny
Jeśli masz pytania, skontaktuj się ze mną
Bezpłatny audyt regulaminu