500 zł zadośćuczynienia za spam na e-mail. Jest wyrok sądu w Warszawie

Każdy z nas codziennie znajduje na swojej skrzynce elektronicznej choć kilka wiadomości reklamowych uznawanych za tzw. spam. Choć nie przepadamy za niechcianymi e-mailami, zwykle przechodzimy nad nimi do porządku dziennego, nawet nie próbując walczyć z tą praktyką. Tymczasem Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli właśnie przyznał powodowi zadośćuczynienie za tego typu wiadomości, uznając je za naruszenie dóbr osobistych.

500 zł zadośćuczynienia za spam na e-mail. Jest wyrok sądu w Warszawie

Alicja Skibińska

10 marca 2020

Czym są dobra osobiste i kiedy następuje ich naruszenie?

Mianem dóbr osobistych określamy chronione prawem niemajątkowe dobra, które przysługują każdej osobie fizycznej lub prawnej. Choć kodeks cywilny nie przytacza ich definicji, zwykle utożsamia się je z uznanymi przez społeczeństwo wartościami związanymi z psychiczną oraz fizyczną integralnością człowieka. Zaliczamy do nich np. wolność, zdrowie, nazwisko, wizerunek, godność, prywatność, tajemnicę korespondencji, reputację czy spokój (rozumiany jako wolność od strachu). Można powiedzieć, że ich katalog jest nieustannie rozszerzany przez naukę oraz orzecznictwo sądowe – kolejne wyroki ustanawiają swoiste precedensy, do których można się odnosić przy kolejnych, podobnych sprawach.

Osoba, która uważa, że jej dobra osobiste zostały albo mogą zostać naruszone, może domagać się rozmaitych roszczeń skierowanych na zapobiegnięcie tej sytuacji lub naprawienie już powstałej szkody. Warto jednak podkreślić, że subiektywne odczucia podmiotu nie są wystarczającym powodem do nałożenia sankcji. Podstawowym kryterium stosowanym w podobnych sprawach jest reakcja społeczeństwa na naruszenie konkretnego dobra. Kara może zostać zasądzona wtedy, gdy dojdzie do przekroczenia dopuszczalnej i powszechnie przyjętej granicy.

Jakie roszczenia przysługują za naruszenie dóbr osobistych?

Jeśli dobro osobiste nie zostało jeszcze naruszone, kodeks cywilny przewiduje środki zapobiegawcze, takie jak zaniechanie działania mu zagrażającego. Natomiast w przypadku, gdy już doszło do naruszenia, powód może domagać się dopełnienia czynności niezbędnych do usunięcia jego skutków (np. sprostowania w prasie lub złożenia wyrazów ubolewania za swój czyn), a także zadośćuczynienia finansowego lub przekazania określonej sumy na wybrany cel społeczny.

500 zł zadośćuczynienia za spam – przełomowy wyrok w Warszawie

Czy spam, czyli niechciane wiadomości trafiające do naszych skrzynek mailowych, może stanowić przykład naruszenia dóbr osobistych? Jak się okazuje – są ku temu podstawy. Udowodniła to sprawa mężczyzny, który postanowił pozwać pewną spółkę za przesyłanie mu tzw. niezamówionych informacji handlowych. Powód stwierdził, że spam „burzył jego spokój wewnętrzny”, a także uniemożliwiał sprawne korzystanie z telefonu i komputera. Mężczyzna czuł się zmuszony do nieustannego kasowania otrzymywanych wiadomości, co zajmowało wiele cennego czasu, a dodatkowo narażało go na ryzyko omyłkowego usunięcia innych, ważnych z jego punktu widzenia danych. Powołał się na naruszenie takich dóbr osobistych jak prawo do wolności, prywatności oraz nienaruszalności psychicznej.

Jak nietrudno się domyślić, pozwany wniósł o oddalenie sprawy argumentując, że przesyłał wiadomości na adres nieidentyfikujący powoda oraz nieużywany przez niego do celów prywatnych. Co ciekawe, sąd nie przychylił się do jego racji, nakładając sankcje, wśród których znalazło się zadośćuczynienie w wysokości 500 zł. W uzasadnieniu wyroku możemy przeczytać, że nawet jednorazowe przesłanie tzw. spamu, czyli niechcianej wiadomości, stanowi akt naruszenia dóbr osobistych, do których należą prywatność człowieka, jego spokój wewnętrzny oraz swoboda korespondencji. Ważnym czynnikiem był fakt, że powód nigdy nie udzielił pozwanemu zgody na przesyłanie informacji handlowych. A to, że jego adres e-mail nie zawiera imienia i nazwiska, nie oznacza, że nie jest on osobą fizyczną, której przysługują określone prawa.

Wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli w Warszawie z 24.01.2019 roku, I C 3136/17.

Wyrok TSUE: Facebook musi kasować zniesławiające komentarzeWyrok TSUE: Facebook musi kasować zniesławiające komentarze Alicja Skibińska

Czy ten artykuł był przydatny?

Tagi: prawo

Udostępnij: